Byłam na oddziale endokrynologicznym. Wiecie, tam ludzie mają różne problemy, szczególnie z masą ciała. Na sali pojawiła się nowa pacjentka, miła pani w wieku 50-60 lat. Po rozmowie z lekarzem prowadzącym wróciła zapłakana. Cała się trzęsła, szlochała. Z koleżanką próbowałyśmy ją uspokoić. Co się stało? Otóż "miła" pani doktor zwróciła uwagę na nadwagę pacjentki (nie otyłość, kobieta wyglądała całkiem nieźle, jak na schorzenia, na które cierpiała), słowami, że powinna mniej jeść. Kobieta odpowiedziała, że problemy z masą ciała zaczęły się przy menopauzie. Lekarka na to: trzeba przestać się obżerać; w Oświęcimiu takich jak pani nie było!
taką to najlepiej od razu w tym oświęcimiu przez komin - ona się pewnie zmieści
OdpowiedzUsuń