Moja pierwsza reumatolog dziecięca kazała mi na każdej wizycie
rozbierać się do majtek i tak paradować po gabinecie. Trzeba było chodzić tam i z powrotem, wykonywać skłony, przysiady i takie tam. Przy odsłoniętym oknie. Dla mnie, jako piętnastoletniego dziewczęcia, było to strasznie upokarzające. Wstydziłam rozbierać się do bielizny, a tu musiałam zdejmować nawet stanik. Okropieństwo. Czy badanie tego wymagało? Absolutnie nie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz